zanęt wędkarskich oraz najwyższej jakości spławików wyczynowych

 

www.vimba.pl

 

 

 

Nasze Łowiska ...

 

1. Zalew Zemborzycki ... zobacz

2. Zalew Zimna Woda ... zobacz

3. Zbiornik Osadnik ... zobacz

4. Zbiornik Dratów ... zobacz

5. rz. Wisła - Wólka Profecka ... zobacz

6. Zbiornik Podzamcze - Bychawa ... zobacz

 

1. ....Zalew Zemborzycki....

 

  Nie bez powodu zaczynamy opisy łowisk od tego właśnie zbiornika. Bezpośrednia bliskość miasta stwarza dla wędkarzy wyśmienitą bazę wypadową.

 

Parametry Zalewu:
Powierzchnia całkowita zbiornika...........278 ha
Średnia głębokość.....................................2,3m
Maksymalny poziom (powodziowy).....................179,00 m n.p.m.
Minimalny poziom (zimowy)...............................177,50 m n.p.m.

 

Dane ogólne

  Jest to typowy zbiornik zaporowy utworzony na rzece Bystrzyca. Zalew liczy sobie już ponad 25 lat i jak każdy zbiornik tego typu ulega eutrofizacji. Osady nanoszone przez rzekę powodują powolne wypłycanie. Dno w przeważającej części jest muliste, miejscami piaszczyste i piaszczysto-kamieniste. Brzeg naturalny, łagodnie schodzący piaszczysty, do wysokich skarp znajdujących się w południowo-wschodniej części zbiornika. Część brzegu stanowi betonowy murek, który jest min. miejscem rozgrywania zawodów wędkarskich (wschodnia części zbiornika, zatoka Dąbrowa). Głębokość waha się w granicach 1,5-2,5m w zależności od miejsca i stanu wody. Wahania wody w skali roku mogą sięgać nawet jednego metra. Roślinność wynurzona prawie nie występuje. Natomiast przez sporą część roku w odległości do 10m od brzegu występuje roślinność zanurzona. Najczęściej jest to moczarka, która skutecznie uniemożliwia wyprowadzenie zestawu czy hol.

Występujące gatunki ryb

  Podstawowym gatunkiem jest leszcz. W zależności od pory roku i dnia przemieszcza się po zbiorniku i zajmuje różne stanowiska. Wczesną wiosną gdy woda jest jeszcze zimna, przed przystąpieniem do tarła, zajmuje miejsca w znacznej odległości od brzegu. Część ryb przemieszcza się w stronę delty Bystrzycy. Do tego momentu pozostaje w stadach. Podczas tarła nie przyjmuje pokarmu. Oczywiście nie wszystkie ryby je odbywają, dlatego w tym okresie, mamy szansę na złowienie leszczy małych w granicach 12-15cm.

 

  W okresie jesiennym po pierwszych przymrozkach lub gdy woda znacznie obniży temperaturę leszcze tworzą stada i powoli oddalają się od brzegu. W lecie gdy temperatura wody jest ustabilizowana można zauważyć typowy, dobowy cykl żerowania. O świcie, ryby są pod brzegiem i w miarę upływu dnia oddalają się od niego cały czas żerując. Zatrzymują się w odległości minimum 30m od brzegu i wtedy następuje pierwsza przerwa. Trwa to do godziny powiedzmy dwunastej w zależności od nasłonecznienia lub zachmurzenia. Być może ryby żerują dalej ale są mniej aktywne lub nie są zainteresowane naszymi przynętami. Po południu w miarę zbliżania się nocy rozpływają się i żerują wszędzie. Natomiast tuż przed zmrokiem są przy brzegu (tak wynika z moich obserwacji).

  Jeśli chodzi o wielkość łowionych leszczy, zależy to od stada jakie zwabimy. Mogą być to rybki średnio od 12 do 30cm. Oczywiście łowione są też ryby duże do 60cm.

  Drugim ważnym gatunkiem jest płoć. Najbardziej aktywna jest na wiosnę i właśnie wtedy możemy liczyć na najlepsze efekty. Najczęściej łowimy ryby 15-30cm. Żerowanie uzależnione jest od nasłonecznienia w mniejszym stopniu od temperatury. W bezwietrzne i słoneczne dni ryby przenoszą się w górne warstwy wody. Po okresie tarła przemieszczają się po całym zbiorniku i ciężko je zatrzymać przy brzegu.

 

Jaź, karaś, karp, lin są to ryby pojawiające się rzadko. Łowimy je przypadkowo ale często są to osobniki duże. Stanowią duży bonus podczas zawodów. Jazgarz (i okoń) niewątpliwie liczy się tylko dla zawodników. Niejednokrotnie ratował od zera. Dostępny jest przez cały rok w pobliżu brzegu pośród kamieni i obok podwodnych przeszkód.     

Dojazd i łowisko

  Do Zalewu dojeżdżamy od ulicy Zemborzyckiej kierując się na Bychawę. Po minięciu zapory czołowej widocznej po prawej stronie mijamy pierwszy parking i po przejechaniu ok. 500m skręcamy w prawo na oznakowane pole kempingowe.

  Stanowiska wędkarskie rozpoczynają się od lewej (początek zatoki) do prawej. Zaznaczonych jest ok. 50 stanowisk. W zależności od miejsca możemy spodziewać się głębokości od 70cm do 2m na 13-ym metrze. Natomiast dalej głębokość może się nieznacznie zwiększyć. Miejscami w odległości od 25 do 35m od brzegu, znajduje się niewielkie zagłębienie. Dno przy brzegu jest kamieniste lub piaszczyste dalej miejscami może występować muł i niewielka ilość roślinności. Na części stanowisk w odległości 10-13m można spodziewać się niewielkiego uskoku dna.

  Ciężko charakteryzować wszystkie stanowiska. Doświadczony wędkarz na pewno poradzi sobie z wyborem odpowiedniej metody, odległości i miejsca łowienia. Część stanowisk obarczona jest dodatkowo trudnością związaną z małą ilością miejsca (drzewa i krzaki) za plecami. Skutecznie utrudnia to operowanie długim kijem czy zarzucaniem zestawu odległościowego.

 

Mapa

 

Metody

  W grę wchodzą metoda Angielska ze spławikiem umocowanym na stałe i zestaw skrócony. Dodatkiem może być uklejówka, którą będziemy ratowali się łowiąc jazgarze przy brzegu. Łowienie zestawem pełnym nie przynosi rezultatów ze względu na małą ilość ryb oraz zbyt niedokładne wędkowanie. W porach roku gdy ryb łowi się niewiele można pokusić się o bardzo delikatne i dokładne łowienie whipem.

Taktyka

  Jeśli ryby są aktywne łowimy je blisko. Mamy dwie drogi wyboru. Możemy łowić leszczyki lub płocie. Jeśli leszczyki to zanęta niepracująca, raczej z dna lub bezpośrednio w jego pobliżu. Donęcanie z ręki jest skuteczne gdy ryby siedzą już w zanęcie, inaczej przenęcimy lub spłoszymy całe stado. Płoci należy szukać we wszystkich partiach wody. Łowimy z opadu donęcając kubeczkiem lub procą. Zanęta mocno pracująca.

  Brak ryb blisko brzegu oznacza że musimy łowić dalej. W tej sytuacji warto postawić na leszcze i starać się wyselekcjonować większe. W ten sposób zrekompensujemy długi hol odległościówką. W słoneczne i bezwietrzne dni można pokusić się o łowienie z opadu małych płotek, które wabi często strzelana mała porcja zanęty unoszącej się w toni.

Sprzęt

  Zestawy stosujemy od 0,06 do 0,14mm w zależności od tego na co się nastawiamy. Jeśli chodzi o gramaturę od 0,3 do 2,0gr w zależności od głębokości, sposobu wędkowania i przede wszystkim uciągu. W zatoce ze wzglądu na wiatr powstają podwodne prądy. Rozpoznanie co dzieje się z zanętą i w którą stronę tak naprawdę jest ona przemieszczana jest wyczynem na miarę sukcesu. Często prąd powierzchniowy ma całkiem inny kierunek niż ten przy dnie. Znajomość i rozpoznanie tego zjawiska jest podstawą skutecznego wędkowania. W innym przypadku ryby znajdą się poza naszym zasięgiem. Ważne jest aby podczas przygotowań sprawdzić czy „ciągnie” i w którą stronę. Jeszcze raz powtarzam że kierunek, w który przemieszcza się spławik nie oznacza, że w tą stronę płynie zanęta. Jeśli ryby nie pojawiają się w zanęconym miejscu szukamy ich w promieniu metra a czasem i więcej. Zdarza się że zanęta odpływa w stronę od nas. Pamiętajcie aby zostawić sobie zapas długości by móc łowić dalej niż zamierzaliśmy.

Zanęty i przynęty

  Nad Zalewem nie ma, jak zresztą na każdym łowisku, jednej cudownej recepty. Łowimy jak wszędzie, ziemia, jokers, zanęta troszkę pinki i ochotki. To podstawowe składniki. Decyzję o ilości zanęty, ziemi, sklejeniu ilości przynęt zanętowych itp. podejmujemy nad wodą. Generalnie na spoistość zanęty ma wpływ to czy woda się przemieszcza. Jeśli ciągnie trzeba zlepić mocno, ewentualnie troszkę dokleić. Gwarantuję że typowa luźna zanęta po prostu zniknie po dziesięciu minutach. Ilość zanęty dobieramy na wyczucie przewidując ilość żerujących ryb. Jeśli przesadzimy ryby przestaną jeść. Jeśli wrzucimy za mało odejdą. To samo dotyczy ziemi z jokersem.

  Bywały takie zawody gdzie wrzucało się tylko ziemię i jedną kulkę ziemi zmieszaną z zanętą. Było też tak, że do wody lądowało 20 kul z grubą ochotką i 20 kul grubej zanęty. Tylko że wtedy żerowały duże leszcze i po 20-u minutach trzeba było donęcać bo odchodziły a wyniki były rzędu 20tyś na turę.

Podsumowanie

  Zbiornik jest naprawdę trudny. Musimy wędkować maksymalnie finezyjnie i dokładnie. Podstawą jest rozpoznanie faktycznego kierunku prądu przy dnie, odpowiednie podanie zanęty, przynęt zanętowych oraz dobranie ich ilości do potrzeb ryb. Jeszcze jedna trudność to dobranie zestawu do uciągu. Zbyt lekki nie będzie przez nas należycie kontrolowany za ciężki może okazać się przyczyną braku lub zaniku brań.

Z wędkarskim pozdrowieniem Tomcat

top

 

 

 

2. ....Zalew Zimna Woda....

 

Dane ogólne

  Bardzo popularny ostatnimi-czasy zbiornik. Położony w granicach administracyjnych miasta Łuków. Jest to twór sztuczny zasilany wodami niewielkiego cieku Krzna Południowa. Część zbiornika osłonięta jest lasem o brzegu przypominającym naturalny z dużą ilością przybrzeżnych trzcinowisk. Druga część zbiornika na której rozgrywane są zawod to typowy wał ziemny pochylony pod kątem 30-40 . Wał ma niewielką szerokość jest porośnięty trawą i niewielką ilością drzew i krzaków.

Występujące gatunki ryb

  Najczęstszą zdobyczą na zawodach będzie płoć. Możemy spodziewać się ryb od 10 do 35cm. Można zauważyć że co roku proporcje łowienia większych płoci zmieniają się na korzyść. Jeszcze w 2001r łowiło się najwięcej 12-15cm ryb natomiast w ubiegłym sezonie najczęstszą zdobyczą były 17-19cm. Można się spodziewać, że co roku będziemy łowić większe płocie. Na zawodach średnio łowi się od 1000- 5000 pkt. w zależności od pory roku oraz sektora. Jedyną porą gdy płoć nie decyduje w takim stopniu o wyniku jest wczesna wiosna czyli okres tarła. Z moich obserwacji wynika że tarliska znajdują się po przeciwnej stronie zbiornika (w trzcinowiskach i przy brzegu). Wtedy w łowisku możemy liczyć tylko na pojedyncze sztuki lub niewielkie stada złożone z kilku sztuk. Najczęściej porą tarła (w zależności od temp. wody) są miesiące kwiecień/maj. Ze względu na dużą populacją tej ryby tarło trwa dość długo i wędkując możemy łowić ryby z wysypką jak i wytarte egzemplarze. Generalnie jednak bardzo ciężko jest wtedy zmusić ryby do żerowania.

  Drugim liczącym się gatunkiem w szczególności gdy trafimy do gorszego sektora lub gdy płoć jest na tarle będzie okoń. Najczęściej łowione rybki mają długość 7-10cm ale możemy też sporadycznie spodziewać się 15-20cm ryby. Często właśnie dzięki szybko łowionym okonkom możemy nieznacznie dogonić czołówkę.

   Pomiędzy łowionymi płociami możemy spodziewać się bonusa w postaci złotego oraz srebrnego karasia, leszcza, lina, jazia oraz niewielkiego karpia. Wszystkie te ryby łowi się sporadycznie i jeśli regularnie łowimy bardziej przeszkadzają ponieważ płoszą i powodują przerwy w braniach płoci.

Dojazd i łowisko

  Do zbiornika dojeżdżamy kierując się na zajazd „Zimna Woda”. Jeśli jedziemy od strony Kocka (Lublina) po przejechaniu przez Łuków i minięciu stacji paliw po prawej, skręcamy w lewo (widoczna tabliczka „Zimna Woda”), następnie w prawo. Po przejechaniu dwóch przejazdów kolejowych (ok. 2km) za drugim możemy skręcić w lewo i polną drogą dojedziemy do zbiornika, który będzie po naszej prawej lub kierujemy się prosto skręcamy w lewo (w lesie) i dojeżdżamy do wspomnianego wcześniej zajazdu.

   Jak wspomniałem łowisko stanowi wał ziemny. Zaczynając od lewej strony, jest to najpłytsza, najbardziej zamulona i zarośnięta część. Głębokość w granicach metra (11-13m), możemy spodziewać się zaczepów (zatopione krzaki). W tej części częstym przyłowem bywają leszcze oraz karasie i liny. Kolejna część jest głębsza (średnio o 20-50cm) mniej zarośnięta, miejscami twarde dno i niewielka ilość podwodnej roślinności. W tej części możemy spodziewać się większej ilości płoci oraz niewielkiego uciągu, który powodowany jest upustem wody. Trzecia najgłębsza część ok. 2m na 11-13m. Dno jest w przeważającej części twarde (przy brzegu zamulone), pojedyncze roślinki na dnie i mała ilość trzciny przy brzegu. Jeśli upust wody jest otwarty będziemy mieli uciąg w prawo. W tej części mamy największe szanse na płoć oraz pojedyncze spore jazie. Generalnie największe wyniki uzyskuje się właśnie w tej części łowiska.

 

Mapa

 

Metody

  Generalnie łowi się na tyczkę. Długość kija uzależniona jest od głębokości, wiatru i sfalowania wody. Jeśli łowimy w płytszej części i nie mamy dołka lub przeszkody bliżej brzegu, powinniśmy wybrać 13m. Jednak jeśli woda jest mocno sfalowana a przy tym kierunek wiatru jest niekorzystny i nie będzie nam pozwalał na swobodne operowanie kijem wybierzmy 11,5m. Oczywiście w trakcie zawodów warunki mogą się zmienić i jeśli woda się uspokoi możemy nie mieć brań. W głębszej części łowiska wystarczy nam 11,5m.

  Drugą metodą może być bat. Jednak ze względu na mało dokładny sposób podawania przynęty służy on bardziej do łowienia bliżej brzegu okoni. Niestety płoć w tym zbiorniku jest bardzo wymagająca i nie daje się skutecznie łowić tą metodą.

Taktyka

   Zazwyczaj zawodnicy nastawiają się na łowienie płoci. Nęcimy na wybranej odległości podając zanętę i ziemię z dżokersem. Z moich obserwacji wynika że istnieją dwie szkoły nęcenia na tym zbiorniku. Standardowo czyli 6-8 kul zanęty i ok. 12kul ziemi z dżokersem oraz druga którą podpatrzyłem u miejscowych wędkarzy. Wrzucają oni 4-5 kul zanęty, 6-7 kul zanęty z ziemią oraz ok. 30 kul ziemi z jokersem. Obserwowałem też wędkarza, który wrzucił przynajmniej 15l ziemi z jokersem na 4-y kulki zanęty. Złowił wtedy 6500pkt i zajął I-e miejsce. Szczerze mówiąc po raz pierwszy widziałem taką ilość ziemi wrzucaną do wody.

   Jeszcze jedna uwaga odnośnie okoni. Sztuka przygotowania ziemi na tym zbiorniku polega na tym że dżokers nie może się uwalniać w dużej ilości bo to wabi okonie, które niestety płoszą płocie. Dodatkowo możemy zanęcić łowisko na 5m wrzucając samą ziemię i w przypadku gdy nie mamy płoci starać się w przerwach doławiać okonie. Dodatkowym elementem wabiącym płocie jest strzelanie pinką oraz konopiami. Tutaj znowu sugestia często w pinkę wchodzą okonie.

   Jak widać dobranie taktyki na tym zbiorniku nie jest proste i bardzo często wygrywają Ci, którzy w porę zauważą gdzie ustawią się ryby i na jaki rodzaj przynęty reagują. Czyli generalnie wygrywa doświadczenie oraz wcześniejszy trening.

  Sprzęt

  Zestawy musza być na tyle mocne by dość szybko holować ryby. Przy dobrym żerowaniu 0,10 główna, 0,08 przypon, haczyk dobrany do przynęty ale na tyle duży by szybko go wyjąć. Takim zestawem jesteśmy w stanie wyholować także bonusy. W przypadku gdy ryby kapryszą możemy łowić delikatniej 0,08 główna na 0,07/ 0,06 przypon, haczyk cienki i lekki nr 20-18. Spławik od 0,4 do 1gr w zależności od głębokości i uciągu. Jeśli łowimy szybko warto mieć cięższy, szybciej opadający zestaw. Jeśli ciągnie, bardziej okrągły (łezka) w drugim przypadku typowy wydłużony kształt.

Zanęty i przynęty

   Najczęściej jako przynęta stosowana jest ochotka. W miarę zwiększania się ilości ryb w łowisku przechodzimy na pinkę a nawet na grubego robaka. W tym przypadku możemy doęcać konopiami i pinką. Należy uważać by nie przekarmić ryb.

   Jeśli chodzi o zanęty stosuje się niewiele od 0,5 do 1,5kg z tego co napisałem wcześniej wynika, że ważniejszym elementem jest ziemia i dżokers. Przygotowując zanętę i ziemię zwróćmy uwagę na uciąg oraz mocne sfalowanie wody, może to być powodem przemieszczania zanęty i zbyt lekkiej ziemi. 

Podsumowanie

  Łowisko jest bardzo atrakcyjne ponieważ ciężko jest nie złowić na nim ryby. Podstawowym pytaniem jest czy trafimy w okres żerowania płoci. Jeśli mam się to uda i dopasujemy się do gustów ryb możemy nieźle połowić. Jeśli natomiast płotka spłata nam psikusa, musimy kombinować zmieniać przynęty, szukać ryb w toni, za kulami przed itp. czyli dobra rozwijająca umiejętności zabawa.

Z wędkarskim pozdrowieniem Tomcat

top

 

3. Zbiornik ZA Puławy Osadnik

 

Dane ogólne

  Jest to typowy zbiornik zrzutowy do którego trafia ciepła woda, wykorzystywana w oczyszczalni. Ma on kształt prostokątny dł. ok. 250m, szerokość ok. 70m. Dno mocno zamulone. Brzegi strome, betonowe. Głębokość od 1m do 5m. Zbiornik znajduje się ok. 100m od Wisły. Po prawej stronie (patrząc od strony rzeki), znajduje się głębsza część i co istotne pompy tłoczące wodę do Wisły. Jest to zarazem lepsza część zbiornika jeśli chodzi o wyniki. Ruch wody i lepiej natleniona woda utrzymują ryby w tej strefie. Im dalej od pomp tym płycej i trudniej o wynik.

   Jeszcze uwaga odnośnie brzegu. Od strony Wisły mamy za plecami w odległości 10m rurę, która uniemożliwia wjazd samochodem dlatego warto mieć wózek. Przy niskim stanie wody część wędkarzy decyduje się na opuszczenie pomostów do lustra wody, dobrze jest mieć mocną linkę i szpilki by móc się zabezpieczyć przed zjazdem do wody.

Występujące gatunki ryb

   Zazwyczaj wędkujący nastawiają się na leszczyki. Jest to najczęstsza zdobycz. Ciężko jednak mówić o dominacji jakiegoś gatunku. Połączenie zbiornika z Wisłą powoduje, że możemy spodziewać się właściwie każdej ryby. Okonie, płotki, ukleje, wzdręgi, kiełbie, karpie, certy a nawet brzany mogą stać się naszym łupem. Zazwyczaj, by zająć dobre miejsce, wystarczy złowić 500-1000pkt. Jest to zbiornik bardzo trudny i wymagający. Musimy być przygotowani na złowienie kilogramowego leszcza jak i dłubania uklei na 13m metrze.

Dojazd i łowisko

   Do zbiornika dojedziemy skręcając w Puławach przed samym mostem w prawo (ostatnie skrzyżowanie ze światłami). Potem już prosto i po kilku km zobaczymy po lewej zbiornik.

   Łowisko jest bardzo trudne. Po pierwsze na dnie jest spora warstwa mułu a po drugie musimy znaleźć półkę by położyć zanętę. Dno układa się w ten sposób, że pod nogami schodzi do 1m tak jak na to wskazuje kierunek płyt. W tym miejscu w odległości do 2-3m mamy pierwszą płytką półeczkę. Następnie dno spada do 2-2,5m w zależności od stanowiska na 7-9m i tu mamy ok. 1m prostego dna. Dalej jest znowu spadek do 3,5-4,5m na 11-13m. Cała trudność polega na tym, że zanętę musimy ulokować na małym kawałku dna, często 0,5x0,5m biorąc pod uwagę głębokość od 2 do 4,5m i grubą warstwa mułu. Dodatkowo w czasie pracy pomp będziemy mieli uciąg, zazwyczaj w przeciwną stronę niż wskazywał by to kierunek wiatru. Dobranie ciężaru zanęty i ziemi, biorąc pod uwagę takie warunki nie jest prostym zadaniem.

 

Mapa

 

Metody

   Ze względu na trudne warunki łowiska zazwyczaj stosujemy zastaw skrócony. Warto mieć także rozłożoną uklejówkę. Czasem pod brzegiem można dodłubać kilka uklejek, kiełbi czy jazgarzy. Warto też pomyśleć o 6-8m whipie, na bliższej półce da się dołowić leszczyka.

Taktyka

   Z moich obserwacji wynika, że część wędkarzy nęci na jednej długości. Zazwyczaj jest do odległość jaką sugeruje nam druga półka czyli na 11-13m. Natomiast zauważyłem, że część podaje niewielką ilość zanęty na pierwszą półkę. W ten sposób jeśli nawet zanęta zsunie się to trafi na niższy blat. Dodatkowo możemy starać się nęcić ukleje. Jak wskazuje doświadczenie, ryb możemy spodziewać się na każdej odległości i trzeba ich szukać na różnych głębokościach. W przypadku gdy łowimy podczas upałów zdarzało się, że ryby były 0,5m pod powierzchnią. Jeszcze jedna sugestia odnośnie wahań poziomu. Jeśli pompy pracują musimy obserwować poziom wody. Podczas trzech godzin wędkowania poziom wody może zmienić się o np. 20cm a następnie powrócić do poprzedniej wielkości.

Sprzęt

  Ze względu na chimeryczne brania, ryby wymuszają bardzo delikatne wędkowanie. Zestawy najczęściej 0,08 główna, 0,07/0,06 przypon, haczyk mały 18-22 i lekki. Spławik wydłużony lekko zaokrąglony, ze względu na uciąg  od 0,4 do nawet 2gr. Powinien być wyważony na antenkę tak by wystawało max 1cm. Najlepszym rozwiązaniem jest typowy kanałowy spławik z anteną metalową. Dobrze mieć też top z grubszym zestawem w razie pojawienia się większych ryb.

 

Zanęty i przynęty

   Nie będę ukrywał, że większość łowi na zanętach Marcela. Ryby są do nich przyzwyczajone. Jednak to nie gwarantuje sukcesu. Cała filozofia opiera się na podaniu ziemi tak by nie ugrzęzła w mule i by nie stoczyła się poza zasięg wędkowania. Dobrze jest zróżnicować ciężar ziemi. Tak byśmy mieli pewność, że ryby dostaną część jokersa czy ochotki i że wszystko nie zalegnie w mule.

   Najczęściej przynętą jest ochotka (lub kilka) oraz kombinacje z pinką. Jeśli jednak nie mamy brań jedyną przynętą pozostaje ochotka.

Podsumowanie

   Zbiornik jest wybitnie trudny. Obserwowałem jak łowili na nim B. Brud , T. Iwanowski czy B. Kamiński i powiem szczerze, że mieli trudności z dobraniem się do ryb. Dopiero w trzeciej godzinie niektórzy załapali i łowili leszczyka za leszczykiem. Jeśli będziecie mieli okazję wędkować na tym zbiorniku to jest to świetny trening, można się wiele nauczyć. Zapraszam

Z wędkarskim pozdrowieniem Tomcat

top

4. .....Zbiornik Dratów.....

 

Dane ogólne

 Jest to zbiornik sztuczny. Zasilany wodą pochodzącą z kanału Wieprz-Krzna. Zbiornik ma ok. 107 ha powierzchni. Głębokość waha się w granicach 0,5-2,5m. Porośnięty w dużej mierze trzciną i sitowiem. Brzeg w miejscu rozgrywania zawodów to wał porośnięty trawą, miejscami pojedyncze krzaki. Brzeg nachylony jest pod kątem 30-40 stopni. Głębokość łowiska od 0,5 do 2m w zależności od stanu wody i miejsce wędkowania. W odległości do 13m od brzegu miejscami występuje duża ilość zaczepów, pozostałości trzcin, i gałęzi. Dno w przeważającej części piaszczyste w głębszych miejscach przechodzące w mulisto-piaszczyste i muliste.

Występujące gatunki ryb

 Główną zdobyczą na zawodach jest drobna płoć (8-12cm). Jest jej bardzo dużo. Łowi się ją zarówno blisko brzegu jak i w znacznej odległości. Na wiosnę gdy woda ogrzeje się wystarczająco, przebywa blisko brzegu i skupia się w stada. Dobrze reaguje na donęcanie. Niestety trudno jest ją utrzymać bardzo blisko brzegu, wszelki ruch i hałas powoduje, że ryby odpływają z łowiska. Drugim gatunkiem który interesuje nas na zawodach jest leszcz. Najczęściej łowi się 15-20cm rybki. Oczywiście sporadycznie trafiają się ryby do 1kg i większe. Leszczyki pojawiają się w niewielkich stadach, najczęściej łowi się je na zestaw skrócony w odległości 11-13m. Stanowią także bonus w czasie łowienia blisko brzegu. Dodatkowym przyłowem są karasie srebrzyste. Szczególnie wiosną gdy zbliża się tarło i bezpośrednio po nim. Najczęściej ryby te pojawiają się w miejscach płytkich i zarośniętych. Karpie , liny, karasie złociste i okonie są bardzo rzadką zdobyczą. Te ostatnie często pojawiają się w pobliżu kul z jokersem i potrafią skutecznie przeszkadzać w łowieniu płoci. Karpie bywają naprawdę duże a wyholowanie takiego bonusa winduje nas automatycznie bardzo wysoko.

Dojazd i łowisko

 Bezpośrednio z Lublina jedziemy w kierunku Lęcznej. Po przejechaniu mostu na rz. Wieprz na głównym skrzyżowaniu w Łęcznej skręcamy w lewo i kierujemy się na Ludwin. W Ludwinie skręcamy w prawo na Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie. Po przejechaniu mostu na kanale Wieprz-Krzna skręcamy w prawo do miejscowości Dratów. Zbiornik mamy po prawej stronie za widocznym wałem. Możemy również skręcić w prawo bezpośrednio przed wspomnianym mostem i dojechać polną drogą. Miejscem zbiórki na zawodach jest najczęściej zapora znajdująca się na kanale.

 

Mapa

 

Metody

 Najczęściej wybierane są dwa warianty zestaw skrócony lub machaniec ewentualnie poołączenie tych dwóch metod. Najczęściej łowi się na 4-6m machańce i uklejówki z przeznaczeniem do szybkościowego połowu płotek. W przypadku gdy płotki grymaszą i łowi się ich mniej stosuje się whipa. Czyli w miejscu gdzie łowiliśmy machańcem łowimy na skrócony. Jeśli rybki pojawiają się w większej ilości przechodzimy na machańca. Skrócony w pełnej długości 11,5-13m stosujemy do połowu leszczyków.

Taktyka

 Dobrze jest gdy skupimy się na jednej metodzie. Jeśli łowimy przy brzegu machańcem lub whipem, starajmy się donęcać ręką jeśli reagują na zanętę lub podawać kubeczkiem ziemię z jokiem gdy są bardziej chimeryczne. Ważne jest abyśmy nie przesadzili z zanętą i nie podali zbyt dużo jokersa. Trzeba starać się selekcjonować ryby większymi przynętami np. pinką. Drobna ochotka może nam zwabić dużo małej płotki. Jeśli chcemy łowić leszczyki warto położyć cięższą zanętę słabo pracującą. Tak aby nie wabiła nam płotek. Starać się donęcać tak by nie powstawała chmura wabiąca mniejsze rybki. Należy zwrócić uwagę na wiatr i jego kierunek. Często zdarza się, że podwodne prądy przesuwają zanętę. Zbiornik jest płytki i mocne sfalowanie wody może mam szybko wymyć zanętę.

                  

Sprzęt

 Zestawy możliwie delikatne do machańca 0,10; 0,12 na 0,08 przypon w zupełności wystarczy, jeśli łowimy whipem można starać się łowić delikatniej 0,10; 0,08 na 0,07 przypon. Haczyki 16-20, jeśli łowimy szybko można zastosować nawet typowe uklejowe. Zestaw skrócony podobnie 0,10/0,08, dobrze mieć jeden top z mocniejszym zestawem w razie stada większych leszczy. Spławiki do 1,5 g w zależności od siły wiatru uciągu i głębokości.

Zanęty i przynęty

 Płoć na Dratowie nie jest zbytnio wybredna. Wystarczy tylko że będzie pracowała i nie będzie zbytnio sycąca. Tak byśmy nie przenęcili łowiska i mieli możliwość donęcania przez okres trzech godzin. Typowa uklejowa zanęta nie będzie dobrym rozwiązaniem ponieważ wabi zbyt drobne ryby a my będziemy chcieli wyselekcjonować większe. Kolor zanęty nie jest aż tak bardzo istotny jeśli łowimy w części piaszczystej. Jednak gdy trafimy na dno muliste, zbyt jasna zanęta może odstraszać płotki. Jeśli chodzi o leszczyki stosujemy typowe mieszanki. Główną przynętą są ochotka, pinka i grube białe gdy chcemy wyselekcjonować większe ryby.

Podsumowanie

 Łowisko obfituje w ryby i  raczej nie zdarzają się sytuacje by łowiący „zrobił zero”. Jednak trudność związane z utrzymaniem ryb przez cały okres zawodów i wyselekcjonowanie tych większych powoduje, że wędkowanie jest bardzo ciekawe. Musimy się wykazać dużym doświadczeniem i szybkością podejmowania trafnych decyzji oraz  konsekwencją. Cały okres zawodów wymaga uważnego wędkowania i umiejętności dopasowania się do aktualnych potrzeb ryb

Z wędkarskim pozdrowieniem Tomcat

top

 

 

5. ....Wisła - Wólka Profecka....

 

Dane ogólne

  Wspaniały odcinek rzeki. Sztucznie usypana kamienna opaska sprawia, że znajdują tu schronienie różne gatunki ryb. Zewnętrzna część długiego kilkusetmetrowego łuku, jaki tworzy tu rzeka powoduje, że znajdujemy się w bezpośredniej bliskości głównego nurtu. Na części długości opaski, główna rynna znajduje się w zasięgu tyczki często 7-13m (w zależności od stanu wody). Część łowiących uważa stan 2,3-2,9m (podawany w Puławach) za optymalny. Dobrze, jeśli woda ma tendencje do podnoszenia. Możemy się spodziewać ryb bliżej brzegu.

 Brzeg kamienisty, miejscami porośnięty trawą lub pokryty naniesionym mułem i błotem. Miejscami niewielkie krzaki lub drzewa. Przy niskim stanie za plecami znajduje się betonowa opaska o szerokości ok. 1m. Przy wyższym stanie może się okazać, że właśnie z niej będziemy wędkować. Dno pokryte kamieniami, głazami i resztkami faszyny.

  Każde stanowisko jest inne. Począwszy od płytkich mulisto-piaszczystych po przez prawdziwe „studnie”, w których przy odległości wędkowania 7m nie jesteśmy w stanie złapać gruntu. Oczywiście wszystko zależy od stanu wody.

  Łowisko bardzo trudne i wymagające, łącznie z sytuacjami gdzie woda może się zatrzymywać lub zmieniać czasowo kierunek (!).

  

Występujące gatunki ryb

  Głównym celem na zawodach jest krąp, leszcz i płotka. Są to najczęściej poławiane gatunki ryb. Coraz rzadziej odgrywa rolę ukleja, którą bardzo trudno jest przytrzymać i łowić regularnie przez trzy godziny. Zazwyczaj łącznie z małymi jazikami i klenikami stanowi ona przyłów w trakcie szukania ryb blisko brzegu, między kamieniami.

  Najczęściej łowi się krąpie. Średnio są to rybki 15-35cm dorastające do 0,5kg. Podobnie leszczyki, oczywiście łowi się sztuki kilogramowe i większe, ale regularne łowienie dużych leszczy jest dość trudne. Duże leszcze traktuje się raczej jako bonusy a wędkarzy, którzy na zawodach zrobili wynik łowiąc kilka dużych ryb jest znikoma ilość. Główną rolę odgrywa średnia ryba i najczęściej ona jest głównym celem wędkujących.

  Poza tymi gatunkami możemy spodziewać się brzany, certy, świnki, klenia, jazia, karpia, okonia, jazgarza, kiełbia, niewielkich boleni, sumków i rozpiurów, które są często mylone z leszczami. Naprawdę imponujący zestaw gatunków.

Dojazd i łowisko

 W Puławach udajemy się w kierunku Radomia - mapa. Na ostatnim skrzyżowaniu przed mostem na Wiśle skręcamy w prawo, jedziemy w stronę miejscowości Wólka Profecka. Tuż po minięciu zbiornika (Osadnik) po lewej stronie (za mostkiem) skręcamy w lewo w polną drogę. Jedziemy na wał (ok. 300m), wjeżdżamy na koronę wału i po zjechaniu jedziemy prosto lub w lewo tuż przy wale. Droga zaprowadzi nas bezpośrednio nad Wisłę.

 Łowisko dzielone jest na trzy sektory. Począwszy od ujścia wody z Osadnika –sektor A, najrybniejszy o spokojnie i równo płynącej wodzie, równym dnie. W tej części łowiska osiągane są największe wyniki. Głębokość waha się 1-3m w zależności od odległości i stanu. Równy w miarę wolny uciąg pozwala na używanie bombek i lizaków w granicach 4-10gr. Sektor B, tu już woda przyspiesza, dno jest nierówne i pełne zaczepów. Na części stanowisk, ze wzglądu na podwodne i powierzchniowe prądy nie da się poprowadzić lizaka. Gramatura od 6 do 20 gram. W tym sektorze jest kilka spokojniejszych stanowisk, na których jesteśmy w stanie dobrze powędkować. Sektor C. Jeszcze szybszy, miejscami główna rynna znajduje się bardzo blisko brzegu, głębokie doły, głazy, nierówny nurt, bardzo ciężkie łowisko. Jeśli dobrze polosujemy i będziemy w pobliżu końca sektora mamy szansę na zrobienie wyniku.

 

Mapa

 

Metody

  Główną metodą jest zestaw skrócony, jest to metoda, która odgrywa największą rolę. Dodatkowo możemy rozłożyć machańce by mieć możliwość wędkowania blisko brzegu i dłubania mniejszych ryb na płytszej wodzie lub wędkowania w głównej zanęcie, gdy chcemy mocno „pofruwać” bańką. Oczywiście warto mieć rozłożone uklejówki, jeśli okaże się, że nie mamy możliwości łowienia średniej ryby i pozostało nam dłubanie pojedynczych uklei. Machaniec i uklejówka stanowią raczej metody ratunkowe.

Taktyka

  Najważniejszą sprawą jest znalezienie kawałka dna, na którym możemy położyć zanętą tak, by potem móc nad nią wędkować i przepływać zestawem chociaż na krótkim odcinku bez zaczepu. Jeśli znajdziemy już taki kawałek dna, to kolejną sprawą jest kierunek nurtu i miejsce wrzucenia zanęty. Często nurt mocno uderza w brzeg a zbyt daleko wrzucona zanęta jest wypychana do środka rzeki lub w kierunku brzegu. Na niewielu stanowiskach nurt układa się równo z brzegiem. Należy na to zwrócić uwagę. Kolejną sprawą jest odległość łowienia. Na większości stanowisk przy długości 13m nie będzie można sięgnąć dna lub głębokość będzie tak duża, że nie będziemy w stanie dobrać zestawu. Warto zastanowić się czy w ogóle utrzyma się tam zanęta. Generalnie lepiej łowić bliżej.

 Jeśli chodzi o samo wędkowanie to mamy dwa wyjścia, łowimy średnią rybę (nie zapominając o nęceniu uklei) a jeśli jej niema to staramy się szukać drobnych rybek bliżej brzegu lub łowić ukleję. Drugi sposób to nastawić się na ukleję, oczywiście możemy w trakcie donęcać starając się przyciągnąć średnią rybę. Niestety tak jak wspomniałem wcześniej już od kilku lat ukleja nie stanowi łatwej zdobyczy.

  Część wędkujących na początku odławia (w miarę możliwości) kilka mniejszych rybek, aby „zapunktować” a potem przechodzi na tyczkę.

Sprzęt

  Wędki – tyczka, może być potrzeba użycia 13m, szczególnie w sektorze A, machańce 4-8m, uklejówki 2,5-5m. Gumy w przedziale 0,9-1,4mm najczęściej 1,0 i 1,2mm, zestawy od 4 do 20 i więcej gram listki i 4-10gr bańki, żyłki – nie będzie przesadą użycie nawet 0,16mm przy większych rybach, przypony 0,08 to raczej dolna granica. Wszystko zależy od tego, na jakie stanowisko trafimy, jaki będzie uciąg i wielkość ryb. Jeszcze raz powtórzę, musimy być przygotowani na każde warunki a braki sprzętowe skutecznie utrudnią lub całkowicie uniemożliwią nam skuteczne wędkowanie.

Zanęty i przynęty

  Część wędkarzy twierdzi, że zanęta na rzece odgrywa rolą pośrednią i jest tylko nośnikiem robactwa, natomiast druga część twierdzi, że musi być ona tak samo atrakcyjna jak w każdych innych warunkach. Kto ma rację?

  Zanęta przede wszystkim musi być tam gdzie chcemy, przez tak długo jak chcemy i równomiernie uwalniać robactwo. Oznacza to, że zanęta musi być ciężka wzbogacona gliną i żwirem, tak by dotarła do dna i nie uciekała z miejsca wędkowania oraz dobrze doklejona tak by była w łowisku przez 3 godziny. Wielu zapyta o konkretną mieszanką, jej skład. Niestety nawet najlepsza zanęta nie zwabi ryb jeśli po 10minutach nie będzie jej w łowisku. Przed łowieniem musimy skorzystać ze swojego doświadczenia i na oko ocenić jak dokleić i obciążyć mieszankę.

  Dodatkami które zazwyczaj sprawdzają się na Wiśle jest copra melasa, PV1, melasa w płynie czyli typowe słodkie dodatki na leszcze. Nie zapominajcie także o upodobaniach krąpi które lubią słone zanęty. Jeśli chodzi o robactwo to powinniśmy mieć białe, pinkę, ochotkę, jokersa, kastery i czerwone robaki.

Podsumowanie

  O Wiśle można pisać wiele. Jest to najtrudniejsze łowisko jakie znam, biorąc pod uwagę wędkowanie na zawodach. Zróżnicowanie stanowisk pod względem uciągu, głębokości, duża różnorodność występujących gatunków i ich różne upodobania, ciężkie warunki terenowe, dziesiątki zaczepów, duże wymagania sprzętowe powodują, że musimy poświęcić kilkanaście godzin by przygotować się do wędkowania na zawodach.

  Jest jednak pewien niepowtarzalny urok tego łowiska, w każdej chwili możemy złowić ciekawy rzadki gatunek ryby, wyholować pięknego dużego złotego leszcza, popatrzeć bezradnie jak guma wyjeżdża ze szczytówki a jeśli trafimy czas i miejsce ... Wisła potrafi czasem odkryć swoje tajemnice

top

6. Zbiornik Podzamcze

Dane ogólne

 Jest to zbiornik sztuczny. Oddalony jest 25km od Lublina. Zasilany jest on woda z rzeczek: Kosarzewki i Gałęziówki. Ma on powierzchnie 10,8 ha i jest zbiornikiem prowadzonym przez Kolo PZW Bychawa. Brzeg od strony miasta został całkowicie oczyszczony, wyrównany pozbawiony drzew, krzaków i przygotowany do rozgrywania tego typu imprez sportowych. Dodatkowo jest on płaski. Głębokość od 0,4 m do 2 m. Dno jest muliste i mulisto-piaszczyste. Na wodzie możemy spotkać pływające kępy roślin, zwłaszcza w okolicy wyspy. Okresowo w zbiorniku występuje spora ilość roślinności zanurzonej.

Występujące gatunki ryb

Głownie łowiona rybą na zawodach jest płoć, pojedyńcze karasie oraz jazie. Występuje bardzo duża ilość okonków od 5 do 8cm i jazgarzy. Średni wynik to około 1000 pkt. Podczas zwodów trudno jest przytrzymać w łowisku płoć. Trzeba się cicho zachowywać, ponieważ są one płochliwe, zwłaszcza, gdy trafi się płytkie miejsce. Pomiędzy łowionymi płociami możemy spodziewać się bonusa w postaci złotego oraz srebrnego karasia, leszcza, lina, jazia oraz niewielkiego karpia. Wszystkie te ryby łowi się sporadycznie i jeśli regularnie łowimy bardziej przeszkadzają, ponieważ płoszą i powodują przerwy w braniach płoci.

Dojazd i łowisko

W Lublinie kierujemy się bezpośrednio na Bychawę. Mijamy Zalew Zembrzycki przejeżdżamy przez Prawiedniki i dalej prosto do celu. W Bychawie skręcamy w prawo na głównym skrzyżowaniu, zbiornik widać po prawej stronie. Łowisko stanowi wał ziemny i wyspa. Sektor na wyspie jest średniej głębokości o dość bogatym rybostanie. Największe wyniki pochodzą zazwyczaj z tego sektora. Pierwsza prosta od wyspy. Bardzo płytki sektor o równym dnie z dużą ilością podwodnej roślinności o piaszczysto-mulistym dnie. Prosta przy kanale. Trzeci sektor o urozmaiconym dnie, piaszczyste przechodzące w muliste. Zróżnicowana głębokość, im bliżej końca sektora tym głębiej. W najgłębszej części łowi się zazwyczaj leszczyki.

 

Mapa

 

Metody

Generalnie łowi się tu tyczka. W zależności od warunków można łowić bardzo blisko a także na 13m. Dobre efekty przy żerowaniu płoci przynosi łowienie 5-6m batem, gdy łowimy okonki wystarczy 3m bat.

Po wrzuceniu zanęty i jokera pierwsze rybki, które się pojawia w łowisku to oczywiście małe okonki, które przypływają do jokera, uwolnionego z kul zaraz po wrzuceniu w łowisko. Przed zawodami warto jest pojechać na trening, który na pewno dużo wam wyjaśni.

Taktyka

Jeżeli nie jesteśmy pewni żerowania płoci, którą odławiamy 11,5-13m tyczką lub 5-6m batem przy dobrych braniach, warto zanęcić bliżej i odławiać okonki. Należy pamiętać, że głębokość wody jest rzędu 40cm i to czy okonie będą, zależy od tego jak zachowujemy się na łowisku.

Sprzęt

Zestawy powinny być w zależności od możliwości mocne, aby szybko wyholować rybę z płytkiego łowiska np. karasia lub lina, które robią duże zamieszania w łowisku. Najczęściej stosowany standardowy zestaw 0,10 na 0,08 wystarczy, chyba ze rybki bardzo słabo żerują, wtedy możemy zejść niżej. Haczyk w zależności od przynęty musi gwarantować nam pewny hol i łatwe wyhaczenie go z pyska rybki. Spławik o 0,3g do nawet 1.2 widziałem wędkarzy, których zestawy stały topornie w miejscu i to przynosiło efekty.

Zanęty i Przynęty

Jako przynęty można tu stosować i ochotkę i pinkę, a przy dobrym żerowaniu nawet białe robaki. Pinka i biały robak często przynoszą lepsze efekty niż ochotka. Efekty może przynieść strzelanie konopiami z procy, zaś strzelając pinką mamy 50% szans, że pojawi się stado małych okonków, które stoją na różnej wysokości i nie dadzą dojść naszemu zestawowi na dno. Zanęta spożywcza na pewno będzie potrzeba, ile jej wrzucimy to zależy już od rybek i naszego wyczucia. Jokers pomaga, ale jak już wcześniej wspomniałem mogą szybko wpłynąć do naszej jadalni małe okonki.

Podsumowanie

Łowisko jest atrakcyjne dla wędkarzy nie tylko startujących w zawodach ale także łowiących rekreacyjnie, jest łatwy dostęp do wody i prosty brzeg bo ustawić sobie siedzisko. Łowisko jest wręcz idealne do rozgrywania zawodów zwłaszcza taki jak z okazji „Dnia Dziecka” czy „Zakończenia wakacji”. Ten zbiornik gwarantuje, że każdy młody wędkarz złapie choć jedna malutka rybkę

                                                                                              Pozdrawiam P.Łubkowski

text P.Łubkowski & Tomcat , fot. Tomcat

top

 

tom_cat_tpno1@o2.pl

Politechnika Lubelska

 

 

www.pollub.pl

 

 

tom_cat_tpno1@o2.pl

Gut-Mix Sensas

 

 

www.gut-sklep.pl

 

Adres do korespondencji:

Politechnika Lubelska

ul. Nadbystrzycka 36

20-618 Lublin

z dopiskiem:

KPIP "Warsztaty Dydaktyczne"

 

tel. 53 - 84 – 236

 

e-mail:

 

t.palka@pollub.pl